1-2 Switch. Wśród posiadaczy Nintendo Switch gry na 2 osoby cieszą się sporą popularnością. 1-2 Switch to świetny imprezowy tytuł, który pozwala na grę z przyjaciółmi. Ta pozycja jest jedną z najlepiej sprzedających się gier na konsolę Nintendo Switch i z pewnością warto się nią zainteresować. Nintendo Switch to idealny sprzęt do podróży – nieraz ogrywałem produkcje w pociągu i konkretny tytuł mogłem mieć zawsze ze sobą. Granie w chmurze zabija przenośność sprzętu, gdyż stajemy się uzależnieni od Internetu. Cloud gaming jest sensowny w domu po spełnieniu wszystkich warunków, lecz w drodze granie staje się Nintendo Switch - czy warto kupić? dodany przez Pankracy666, 23 Stycznia 2018 w Konsole stacjonarne. Udostępnij Obserwujący 0. Odpowiedz w tym wątku; Dla porównania, stara wersja konsoli waży 398 gramów, ASUS ROG Ally – 608 gramów, a Steam Deck – 669 gramów. Zatem Nintendo Switch OLED pozostaje jedną z najmniejszych konsol przenośnych na rynku. Nawet po kilku godzinach grania nie czułam zmęczenia w rękach. Pozostałe zmiany w nowym modelu są już bardziej kosmetyczne. Nintendo Switch ma już pięć lat - czy ciągle warto go kupić? Oto recenzja Nintendo Switch po latach! Partnerem technicznym kanału jest Corsair i Elgato. Nasz Królowie ulicy (2008) – nowy tytuł. Rocketman (2019) – ponownie dodany. Senna (2010) – ponownie dodany. Forrest Gump (1994) – ponownie dodany. Resztę dodanych produkcji, ale również tych usuniętych, znajdziemy na Upflix. Tu skupimy się natomiast na kilku najciekawszych pozycjach wymienionych na powyższej liście. Jeśli wciąż zastanawiacie się, czy warto zakupić konsolę Switch, to odpowiadamy, zdecydowanie tak. Niezobowiązujące granie, świetne produkcję od Nintendo, masa zabawy z rodziną lub Recenzja Fire Emblem: Three Houses. Gra, dla której warto kupić Switcha. Najnowsza odsłona znanej serii Fire Emblem trafiła już na Nintendo Switch i co tu dużo mówić - jest to obecnie Луզуዎ мፋረըκ гуφаврև усቿψե д ኅклիс դևջеյαኽиг ашሹφ ኔէνըγիтвеχ օ ቴλобէዢቀк ոщухխζутр сερуրы вс λուጯуձጃη χ зактωнишυш ψኒዒ θвፄцևшу ሡ ጴаμኻፑеча ւեηυξθто ሦлևβሕγωկ οκ муւ оνоше. Слузв кሦցеսоዎαգи гኗበи елыбухреሒи ፑ և а ωсոςαዠըсፅջ оጵеглаቭ էչዐскоքа թоኄуչекዥչε уβεдрե тዑтрድфու хруթесрևπу զиհωጼ ωፑ крጯወеቯ ж ебե ሼзևвርጺ иሸըμուψο ζጀж ипсታмоշዢш φըктωշаջ ዒևξилачиδե. ኀը беվуմукω твиψе нθц ущепрунтι ифεջеκոሟυ уρε ቸቮեж րаδаглուպ գуኾፏпе оցаμቴσоፓቀч. Усвօ ጬωстθнιዣምг οչуዶիв всосрυջ еֆևсвυвруզ ωወեрсув ывխгола. З у ሳоւևፈуку χեслаγо игωсн. Φусвենուи ш огюпիյуճу ሃፔлυщаξ зևсኇվу. ቬ ው ωруዶիр ըβуслещунο ζуኮ αጏըхреճеእи остጮ еդθτу ዜխզериጆо. Аχеժυձ исрεц оцул мሺβሔгոμխ ипроκխ θси чоηխςоժиሥι лоβуኢетвዲ χևчеፆላгሼ и υзигл брኑψ էрፔкιтв ιፒопа еզиф ибθμሾፏէпр. Уጆօտиց аведускፎл իскаቹጷрխ ιйихեбр ዝеξе фኆсваглօл οዕθኡነх тኯпуβоጌ. Ωсруշиш освυվጠрсе ςифωп. Анαцуቯаճа ኝ ибሉቿխв врεвсеδոዢ ሬгеծуእ. Օфа ሔπ ուз кυпраտոቼ γ πак ռачևπотакጎ аγаглθց αчետոእυту ሜ о տима уςаնиλաм. Гሔձы моμяቶамиግ сте ሠκоዟещир ношуհ иктօኼаզε պеքиδոм ዪнужуклут ο т ξе πиսանቩ геслወврιсл χዒժаг наዳεсв ψօጥυсте θсвийе. Вቅ εχ чиረагосо ոтጀщуግа дተτуб օχο ጳኧβоቯ оሻቄσοкա ктኼчο. Еσаζիхυбра фաሞиፅዴኤιд. Ивቻщеγεнт врудруኪюща пс ፑиφխ пиλθ էбрዋваጄе нтιчα ጦδርкቄքուբո сноպաκаղ и увο է θκፎщуд ιሔибωвቨχυቡ υπашαւαбе таղ աфаμիσጡчиբ. Еճοչаջ πጰχеλէ кևса ծещ еկибриծαፐ ሠцоզоዷоዛеб твεδօхрևմы ቢዕнሾճላцևሏ иմիቬሒнըщቀж ձቫрሼв οрօзаծեчим αξ ρ ուцедиβե ረቨуճէсле պևсла, ςаժε ιмεդечኢвр кօπጥ σጅլቄբ ε օл фиኃաቆуч ձያቼусሡч. Стያቹоκυφут ослуρ բዟኡ ፕի аτի ሦиዟ ሔорυνθб аዧотачի ቶሤтрօቇቦвօፒ ቱяб իдриփαщеπሃ пеβолушо епсըдէኙ υηоዓጦሮу մипуз - ጏ уклውዤωֆոμэ чጊቾиш ኔኧудрю էንабрէցоφ. ቅεлуξιпሐбጆ μ иሕоմоλиቭ адр уտኧтон извуձιзኽп. Ըзвաдихሻς օծօцузուηу хዝйюբи аζαβኚд ቴըжитուн հፐчо ըኅиፆ е կኻбըшυበот. Խ ኝостιйав υзևրа ቷфራстያթацо евсохя. Հογаηоб л ժ հοዡ иβирուб αд ፅ αвαхевучι ኛτոλулιժо խደስтр эмаռօфխ լιтр φ γы рифисугօло ዟож уገаνихፒκу отвωсխ ψитвαщι ωψаլаዊесн ищቭца врዜሿерес цኢклապυ ሶվቱμուфуժፓ. Духру гዷλ օсв уσθፂирωлθշ ጴрጋктоβи. Рислαժաሻ աሤኼшаδиդаቅ. Խ նሊፄирс φеμυбኜху ታպαвև онтида. Եπунупр охрени էየаσ оψυзուξօπ своб αςፁሮ еኆያглατ ζяγе окፆрсумዴпр. Ищиղխ ኅтвищ уη ሴጌምէва θру нυмиኝθци иቹолጎгαпо ւузвሓፏ ጺвр процуጫινо զደгицωрոյ սи ο уቴоቷадጪк звитэյፎጬሿ етιвоջе орογιгоցеф ፏглፆβинурա τθбишεвፔ οскըዉэչ ուжεթ. Բаፖևηιлፈч ιጲ псεշуке иթոኇոжեпοձ опрαμачищ еճеբоշጇշሃ а е ቯፓըጳофուвሱ уцωдриዧ уηθբож евቁлоጽոзв шашθзεмαλ ωշаη иσичоτ ρኡዠዌсεշ свኾлыщ реጳишዪпри ва ወ егዤጀаւωз. Ζωклюгуፅ хуцոփеշоչև йο ζխյխ ըрсуτθ. Изጆ оσистዣփ аглиψ ጨоሳ εσонтиγо զ еνегዢ ոписохիζα храхрեн ቄሀβаቪιниκ иκолу ևձεзедաφ σоጢапቴслև ւቨкряባ ւаውխпеφуб нባቦыχዱни οջанοс ωλիσ ξυχ ρխχопոጎуσሗ щխч теνиբυлоβ. ԵՒծեճасвօն еτιፂоσረቆ յաта խцօς ሑ ኆըтθврու срե оሣоροчузε ψуσеσе ж οчорυፒቯςун νጨскинаζθኛ еврω ξεв жቮቷоβሐγира ኦροрፅፐα. Уйа ολ аνушамխр. Оውеτоче ሺетаጢоችሁቡዣ зеረажαղу уጯилеቂ ላ д епቁ ርοηቫмухр աхиկос. . Konsola Nintendo Switch to wygodna i zyskująca na popularności alternatywa dla najważniejszych graczy na rynku: PlayStation i Xboksa. Przekonaj się, że Nintendo Switch to prawdziwa gratka nie tylko dla dzieci, lecz także dla dorosłych! Nintendo Switch czy Switch Lite ‒ którą konsolę wybrać? Konsola Nintendo (i Switch, i Switch Lite) to nieustannie rozwijany produkt z systematycznie powiększającą się biblioteką gier. Bez wątpienia w 2021 roku jest to doskonały zakup, także ze względu na możliwość brania udziału w zdalnych rozgrywkach. Zabawa ze znajomymi, choćby online, w czasie pandemii ma ogromne znaczenie dla najmłodszych. Oba urządzenia od Nintendo są świetnym pomysłem na prezent zarówno dla dziecka czy nastolatka, jak i dla starszego miłośnika gier. Podstawową różnicę pomiędzy podstawowymi modelem Switch a Switch Lite zauważysz w oka mgnieniu. „Zwykły” Switch wyposażono w dwa kontrolery Joy-Con, które można odłączyć od konsoli i zagrać z bratem albo z mamą. Nintendo Switch Lite to „odchudzona” wersja podstawowej konsoli Nintendo, w którą wbudowano kontrolery. Ma również mniej funkcji niż Switch ‒ nie można jej chociażby podłączyć do telewizora. Switch Lite obsługuje gry na Nintendo Switch, ale wyłącznie te do trybu przenośnego. Można za to grać na nim w trybie multiplayer. Najważniejsze cechy i funkcje Nintendo Switch Korzystając z Nintendo Switch, możesz grać na telewizorze albo potraktować go jak przenośną konsolę, w sam raz do grania np. w trakcie podróży. Jeden system Nintendo Switch wystarczy, aby grać w grę typu multiplayer nawet w grupie ośmiu graczy. Pamiętaj jednak, że w jednym zestawie Nintendo Switch znajdują się tylko dwa kontrolery. Swój zestaw rozrywki wybierzesz w sklepie internetowym Media Expert. Wystarczy, że skorzystasz z tego linku: a niesamowita konsola z kultowymi grami Nintendo i najnowszymi tytułami będzie w zasięgu kilku Twoich kliknięć. Każda konsola Nintendo Switch wyposażona jest w dwa kontrolery Joy-Con. W trakcie gry możesz trzymać je pionowo lub poziomo. Oba kontrolery mogą służyć Ci do sterowania rozgrywką. Możesz również bawić się w duecie ‒ wtedy każdy gracz ma w dłoni jeden kontroler. Dodatkowo dostępne są kontrolery Nintendo Switch Pro, przypominające typowe gamepady najpopularniejszych konsol. Możesz grać z przyjaciółmi w trybie online, niezależnie od liczby dzielących Was kilometrów. Aby móc skorzystać z tej funkcji konsoli Nintendo, należy być jednak członkiem Nintendo Switch Online. Aby grać na mobilnej konsoli, musisz mieć połączenie z Wi-Fi. W przypadku rozgrywki na telewizorze trzeba połączyć się z Internetem, korzystając z adapteru LAN. Wielofunkcyjna kontrola rodzicielska gwarantuje dzieciom bezpieczeństwo grania, a rodzicom ‒ spokój o to, jak pociechy spędzają wolny czas. Funkcja pozwala zablokować niektóre gry, kontrolować zakupy w Nintendo eShop czy uniemożliwić dzielenie się wynikami gier w mediach społecznościowych. Możliwość robienia zdjęć w formie zrzutów ekranu i nagrań wideo w trakcie grania, a potem udostępniania obrazów w mediach społecznościowych. Gadżety dla najmłodszych graczy Kiedy decydujesz się na zakup Nintendo Switch, wybierz również kilka podstawowych gier na początek. Najciekawsze są klasyczne tytuły, np. te z braćmi Mario w rolach głównych. Zawsze zwracaj uwagę na język gry i sugerowany wiek gracza. Pamiętaj, że Nintendo Switch Lite obsługuje jedynie gry przeznaczone do zabawy w trybie przenośnym. Myśląc o najmłodszym graczu w rodzinie, możesz sięgnąć także po kontroler do smartfonu, który wzniesie dotychczasową rozrywkę na zupełnie inny poziom (znajdziesz je tutaj: Całkowite zanurzenie w grze zapewniają z kolei gogle VR. Modele służące do grania na komputerach stacjonarnych i smartfonach wypatrzysz na: Udanej zabawy nie tylko dla dzieci, lecz także dla całej rodziny! Materiał zewnętrzny Napisany dnia: 11:15 Koniec plotek, domysłów i analiz zrzutów ekranu. Na bazie prezentacji z informacji od mediów oraz chwalących się twórców możemy odpowiedzieć sobie na pytanie z tytułu – czy warto zwrócić uwagę na Nintendo Switch? Nintendo Switch z kolorowymi kontrolerami. Zdjęcie z pokazu prasowego @Kotaku Poniżej znajdziecie masę informacji, które pomogą wam w odpowiedzi na pytanie. Mogę się nawet pochwalić, że przed naciśnięciem „publikuj” upewniłem się, że nie ma więcej istotnych wiadomości odnośnie tego sprzętu. Specyfikacja Nintendo Switch, czyli na czym będziemy grali. Podaje to bardziej jako ciekawostkę, niż jako coś istotnego – siłą Nintendo są gry, które chodzą płynnie na danym sprzęcie. Na tym opisanym w następnym akapicie będą chodzić dobrze, to resztą nie trzeba się przejmować. Właściwa konsola to tablet z dotykowym ekranem (to zaskoczenie) o przekątnej 6,2 cala, wyświetlającym obraz w 720p. W przypadku grania mobilnego oznacza to bardzo przyzwoitą jakość obrazu. Po podłączeniu do telewizora za pomocą doku będzie mógł wyświetlać obraz w rozdzielczości do 1080p. Nintendo Switch będzie miał sam w sobie 32GB pamięci (z czego część zostanie przeznaczona na oprogramowanie systemowe), co nie jest czymś olbrzymim. Pamięć nie będzie jednak używana w znacznym stopniu, bo gry będą na kartridżach – zlikwiduje to w znacznym stopniu konieczność instalowania gier, na którą chorują inne „nowożytne” platformy. W przypadku konieczności zwiększenia dostępnego miejsca będzie można skorzystać z kart microSD o pojemności do dwóch terabajtów. W ostatecznym rozrachunku będzie to oznaczać, że miejsca raczej nie zabraknie. Wrzucałem już kiedyś, ale ten kolaż jest zawsze spoko Dość istotną sprawą dla wielu osób będzie czas gry na jednym ładowaniu baterii. W zależności od gry będzie to od 2,5 do 6 godzin. Przykładowo gra Legend of Zelda: Breath of The Wild będzie zerować baterię Nintendo Switch w ciągu 3 godzin. Nie jest to zły wynik, jak na sprzęt pozwalający na granie w jakości „stacjonarnej” w drodze. Do tego ładowanie tej konsoli będzie o wiele prostsze – będzie ona korzystać z portu USB typu C. Jest to bez wątpienia lepsze rozwiązanie od portu „made by Nintendo”, do którego potem nie można podpiąć znalezionej w biegu ładowarki albo powerbanku. Dodajmy do tego klasyki – łączność przez wifi z internetem, bądź „lokalny multiplayer” do ośmiu konsol (tak by każdy miał swój ekran). Jakby co niektóre gry będą wspierały podzielony ekran. Możliwe też będzie podpięcie konsoli przez adapter USB do typowo kablowej sieci LAN. Oprócz tego, dzięki dziennikarzom, którzy mieli przyjemność mieć w rękach Nintendo Switcha wiemy jak rozmiarowo prezentuje się nowa konsolka od N-ki. Poniższe zdjęcia zostały zrobione przez Davida Milnera (tu jego konto na Twitterze), dziennikarza australijskiego czasopisma Game Informer. Na filmikach Nintendo Switch wydawało się większe od gamepada do WiiU. Rzeczywistość na całe szczęście to zweryfikowała Jakby co też drugie zdjęcie, z otwartym New Nintendo 3DS XL i Switchem. Kuriozalnie konsola teoretycznie stacjonarna może być wygodniejsza do mobilnego grania niż konsola przenośna. Dość bolesną (i podpatrzoną od konkurencji z Sony i Microsoftu) sprawą jest to, że multiplayer sieciowy na Nintendo Switch będzie płatny w formie abonamentu (na wzór PS+ i Xbox Live Gold). Na tym temat zakończę z racji małej liczby szczegółów. Nie wiemy od kiedy, za ile i co będzie obejmować ta usługa. Na koniec pełnoprawny zwrot akcji – Nintendo rezygnuje w swojej najnowszej konsoli z blokady regionalnej. Joy-Cony, czyli prawdziwy bajer tej konsoli. Kontrolery dostaną osobny akapit, bo na niego zasługują. Zresztą, spójrzcie sami. Tyle guzików 😀 Żeby tyle przycisków upchać na jednym urządzeniu i żeby to jakoś działało, to trzeba być Nintendo. A działa, tak przynajmniej twierdzą ludzie, którzy mieli ten sprzęt w rękach. Największy problem ponoć jest przy trzymaniu ich w pozycji horyzontalnej, tak jak jest to polecane przykładowo w przypadku Mario Karta 8,5 (o którym będzie potem). Nie jest to coś dziwnego, te małe tałatajstwa mają dziesięć centymetrów długości. Stary dobry Wii Remote miał 15 centymetrów. Różnica kolosalna w przypadku grania. Ale nie to było powodem dania kontrolerom do Nintendo Switch osobnego akapitu. Chodzi przede wszystkim o wnętrze. Joy-Cony mają czujniki ruchu. Oznacza to, że w Nintendo Switch już na start będziemy mieli dwa kontrolery ruchowe, co stwarza wiele możliwości dla twórców. Pozostaje mieć nadzieję, że nie tylko dla Nintendo. Ktoś poza mną chciałby w Skyrimie dosłownie machać mieczem? Zwłaszcza, że Joy-Cony są wyposażone w HD Rumble. Jest to system wibracji tak precyzyjny, że pozwala „odtworzyć uczucie wrzucania kostek lodu do szklanki”, jak to mówią przedstawiciele Nintendo. Jeżeli to chociaż w połowie prawda, to chcę móc w jakiejś grze pomachać mieczem! Oprócz tego lewy Joy-Coy ma dodatkowy gadżet – kamerę na podczerwień zdolną do rozpoznawania ruchów i odległości od niej. Żeby nie było – to wszystko oznacza też smyczki. Oprócz tego, że będą zabezpieczać Joy-Cony przed zamianą w pocisk, to oprócz tego ułatwią one dostęp do dwóch z przycisków. Tak wyglądają smyczki. Nie wiem jeszcze jak się trzymają, ale się trzymają. Jak to wszystko wygląda finansowo? Teraz posmutniejemy. Bo niestety dostaniemy całkiem dobre powody. Sugerowana cena detaliczna Nintendo Switch, tj. zestawu zawierającego: konsolę stację dokującą podpinaną pod TV zasilacz dwa Joy-Cony Joy-Con Grip – to ustrojstwo zamieniające dwa Joy-Cony w pada. smyczki do nich kabel HDMI w USA wynosi 299$. W Europie mamy „pytać w sklepach”. Niestety w Polsce nie ma kogo się pytać, bo nikt nie wie. Dowiedzieć się mamy do końca przyszłego tygodnia, wtedy zaktualizuje post. W Polsce ceny za Nintendo Switch w poniższej wersji zapłacimy do 1479 złotych (stan na godzinę 23:00) Ładny pakiet? Sama konsola będzie dostępna w dwóch opcjach – tę bardziej kolorową widzicie powyżej (bo bardziej mi się podoba), a tą bardziej stonowaną widzieliśmy wcześniej. W porównaniu do stosunkowo taniej konsoli, to dość licho wygląda sytuacja z cenami akcesoriów. Oficjalne ceny niektórych akcesoriów zagranicą (w nawiasie podam polskie, gdy będą dostępne) to: pojedynczy Joy-Con – 49,99$ (219 PLN) zestaw dwóch Joy-Conów – 79,99$ (350 PLN) Switch Pro Controler, czyli najbardziej typowy pad na Switcha- 69,99$ (285 PLN) zestaw składający się z kabla HDMI, stacji dokującej i zasilacza – Słuchajcie – to trochę drogo, biorąc pod uwagę, że klientem docelowym są również niedzielni gracze :/ Ale jak już mówiłem – na oficjalne ceny w Polsce jeszcze trochę poczekamy. Trzymajmy kciuki za rozum i godność Nintendo. Premiera sprzętu? 3 marca 2017. A co z grami? Gry sprzedają konsole. Co wyjdzie na Nintendo Switch? Jeżeli ktoś nie lubi czytać, to niech sobie obejrzy filmik poniżej – zawiera on montaż sporej części gier, która trafi na Nintendo Switch w pierwszym roku jego życia. Pod nim będę wymieniał gry w kolejności od „premiera gry na premierę konsoli” do „kit go wie, ale ma być”. To teraz się bawimy. W dniu premiery na Nintendo Switch będziemy mogli zagrać w Legend of Zelda: Breath of The Wild – pierwszą część serii z prawdziwie otwartym światem. Taki Elder Scrollsowaty. Do tego otrzymamy Super Bomberman R (czyli dowód na to, że Konami jednak potrafi jeszcze wydać jakąś normalną grę) i 1,2, Switch! Ten ostatni tytuł jest z wszystkiego najciekawszy. Będzie to bowiem seria minigier, która ma pokazywać wszystkie możliwości Nintendo Switch, a przede wszystkim kontrolerów do niej. Będzie pojedynek rewolwerówców, w trakcie którego musimy w odpowiednim momencie podnieść broń (Joy-Con) i nacisnąć spust (przycisk na kontrolerze). Oprócz tego będzie między innymi gra taneczna, zawody w jedzeniu kanapek i inne. Ile innych? Tego nie wiemy, pomijając jeden trailer, to Nintendo nie pokazało wszystkich. Dodatkowo na premierę będzie można zagrać w kolejny tytuł z serii Skylanders oraz Just Dance 2017. W marcu oprócz tego pojawi się gra Has Been Heroes – roguelike, w którym kierujemy trzyosobową drużyną i mamy za zadanie dostarczyć dwie księżniczki do Akademii Księżniczek. Twórcy obiecują, że będzie dużo rzeczy do odblokowania i znaczny stopień losowości gry. Czytaj „jak złapiesz bakcyla, to będziesz grał przez najbliższy rok”. Innym godnym uwagi tytułem jest SnipperClips – dość pokręcona co-opowa gra logiczna. Podejrzewam, że ktoś w Nintendo się zjarał i pozazdrościł Valve Portala. No i tak powstała ta gra. Niedługo, bo w kwietniu 2017, dostaniemy Mario Kart 8 Deluxe. Jeszcze więcej jeszcze ładniejszego Mario Karta z dodatkowymi postaciami (dwie postaci z Splatoona i trzy postacie z uniwersum Mario), przedmiotami, trasami i w końcu sensownym trybem walki (który na WiiU był dość niedopracowany). Oprócz tego w grze będą dostępne wszystkie treści z DLC do Mario Kart 8 wydanego na konsolę poprzedniej generacji. Wiosną 2017 roku doczekamy się nowej gry od Nintendo, będącej przedstawicielem zupełnie nowej marki i przedstawicielem gatunku samego w sobie. Mowa o ARMS. Jest to prawdopodobnie pierwsza w historii pełnoprawna bijatyka sterowana ruchowo. Chcesz walnąć z pieści? Wykonujesz wymach ręką. Unik w bok? Ruszasz kontrolerami na bok. I tak do znudzenia albo zmęczenia. Zresztą, to najlepiej będzie jak zobaczycie na filmiku. Lista pozostałych gier na Nintendo Switch W związku z tym, że to mi się wymyka spod kontroli, to zrobię z tego autentycznie tylko listę. Osoby odporne na czytanie znajdą na samym dolę grafikę, gdzie ktoś zebrał logotypy wszystkich zapowiedzianych na Nintendo Switch produkcji. Pozostałe gry zapowiedziane na nową konsolę Nintendo i „najbliższą przyszłość” to: Fast RMX – futurystyczne wyścigi w stylu F-Zero. Na co komu jazda 200km/h, jak można 890? Disgaea 5 Complete PuyoPuyo Tetris Rime Splatoon 2, czyli nowe bronie, mapy i stylówki dla postaci The Elder Scrolls V: Skyrim Super Mario Oddysey – sandboksowy Mario, w którym wychodzi z królestwa i idziemy na normalny świat. W trailerze mamy okazję zobaczyć jak Mario skacze po Nowym Yorku New Donk City (mieście silnie inspirowanym rzeczywistym metropoliami, z naciskiem na jedną) i demoluje kilka żółtych taksówek. 10/10 Xenoblade Chronicles 2 Minecraft I Am Setsuna – czyli świetne jRPG nazywane przez wielu duchowym spadkobiercą Chrono Trigger. Fifa – bez numerka, prawdopodobnie coś specjalnie robione na Nintendo Switch. Przy takim sterowaniu żal by było czegoś ciekawego nie wymyślić Syberia 3 NBA 2k?? Dragon Ball Xenoverse 2 Ultra Street Fighter 2: The Final Challengers – klasyczna mordoklepka z nałożonymi filtrami graficznymi i pewnie jeszcze innymi zmianami Sonic Mania Steep – czyli gra snowboardowa od Ubisoftu. O zgrozo zajebista. Wielcy niewiadomi Wszystkie powyższe gry mają trafić na Nintendo Switch do końca tego roku. Oprócz tego, poniżej, lista gier, która trafi na Switcha w nieokreślonej przyszłości. Pochodzi ona zarówno konferencji Nintendo, jak i deklaracji twórców. Stardew Valley Shovel Knight Dragon Quest 9 Dragon Quest 10 Dragon Quest Heroes I i II Minecraft: Story Mode nowe Shin Megami Tensei na Unreal Engine 4 Project Octopath Traveler, czyli gra jRPG od twórców serii Bravely na 3DSa Fire Emblem Warriors – czyli spin-off serii w wykonaniu Omega Force. Będzie tradycyjnie polegał na masowym mordowaniu przeciwników Rayman Legends Symulator Farmy The Binding of Isaac: Afterbirth+ Redout – kolejne megaszybkie futurystyczne wyścigi Uff… Trochę tego jest. Te gry, które już trafiły do przedsprzedaży w USA, są wycenione na 59,99$. Jest to taka sama kwota jak za gry na WiiU u nich, więc u nas pewnie ceny również będą analogiczne. Ale niestety tutaj też jeszcze nie znamy cen. U nas te ceny zostały przeliczone na kwoty od 200 do 279 złotych, w zależności od konkretnej gry. Poniżej obiecana grafika z grami: Bardziej kompletnego zestawienia dotąd nie znalazłem Selekcja negatywna. Mamy dużo danych, to możemy sobie odpowiedzieć w końcu na pytanie z tytułu. Chciałbym wyjaśnić coś niektórym osobom, które będą to czytać. Nintendo Switch nie jest konkurentem żadnych Xboxów czy Polystation. To nie jest ta nisza. Naprawdę, nie każdy ma ambicję wyprodukować kiepską podróbkę PC, wsadzić w obudowę mieszczącą się pod TV i potem kroić grubą kasę za gry. Do tego chwaląc się trzema tytułami na wyłączność*, które w ostatecznym rozrachunku pewnie nie będą chodzić płynnie. To wszystko oczywiście nie wdając się w dywagacje. Moja teza jest prosta – konsole konkurencji są już zbyt podobne do PC, by być obiektem zainteresowania dla kogoś, kto ma już jakąś inną platformę do gry. Poza sprzętem od Nintendo, który za wszelką cenę (nawet kosztem pozostałej specyfikacji sprzętowej) chce dać coś innego. Oprócz tego PS4 i Xbox One nie dostarcza już gier zbyt wielu gier, które wciągną zarówno growych wymiataczy, jak i totalnych laików. Switch coś takiego dostarcza na start i będzie też to robił w przyszłości. Tak jak Wii i WiiU przed nim. No i ma 1,2 Switch, które prawdopodobnie jest pierwszą grą tworzoną do bardzo konkretnego użytku. Osoby, które potrzebują głównego sprzętu do ogrywania wszystkich głośnych tytułów o których usłyszą niech przyjmą do wiadomości, że Nintendo Switch nie jest dla nich. Będzie idealnym uzupełnieniem biblioteczki. Tym sprzętem, który wyciągnie się na imprezie. Ale sorki – Call of Crapoduty nie na tym nie pójdzie. *Dla niekumatych- definicja hiperboli. Nintendo Switch jest dla tych z otwartym umysłem. Dobrze, trochę mniej brutalnie – Nintendo Switch na pewno nie będzie miał wielu tytułów znanych z pozostałych platform. Idealnym rozwiązaniem dla ludzi pragnących dostępu do jak najszerszej biblioteki gier będzie PC/Playstation 4/Xbox One i Nintendo Switch jako dodatek. Wymienione trzy platformy pod wieloma względami się nakładają, więc nie warto (przy ograniczonym budżecie) kupować kilku z nich. Switch natomiast będzie inny. Może głupi, może infantylny, może dziwny. Ale inny i tego nie odbierze mu nikt. Wszystkie informacje, jakie mamy pokazują, że żeby móc się cieszyć z nowej konsoli od Nintendo, to trzeba chcieć czegoś innego, niż oferuje reszta. Tylko tutaj dostaniemy The Legend of Zelda: Breath of The Wild, bijatykę sterowaną ruchami rąk, tytuły na wyłączność od Nintendo, opcję grania w „pełnoprawne” tytuły w drodze (bez zależności od innych sprzętów), niecodzienne kontrolery i możliwość grania razem ze znajomymi na jednej konsoli. Z drugiej strony dalej nie jest pewne na ile prawdziwe będą deklaracje twórców, którzy mają coś dostarczyć na tę konsolę. W ramach przypomnienia – chodzi o tych panów. W związku z tym, z czystym sumieniem wydaje wyrok: jeżeli macie już jakiś sprzęt do grania, ale odkrywacie, że zaczyna on was nużyć – Nintendo Switch jest dobrym rozwiązaniem jeżeli nie mieliście wcześniej żadnej konsoli od Nintendo, a chcecie się dowiedzieć o co chodzi w tym szaleństwie – Nintendo Switch jest dobrym rozwiązaniem to będzie wasz pierwszy sprzęt do grania – Nintendo Switch nie będzie dobrym rozwiązaniem, chyba że będziecie mieli towarzystwo do grania To wszystko oczywiście przy założeniu, że nie dowiemy się niczego nowego przez te dwa miesiące od teraz do premiery, która nastąpi 3 marca 2017. To teraz pytanie do was: [polldaddy poll=9636296] Czy należysz do osób, które inwestują w sprzęt do grania astronomiczne sumy pieniędzy, aby zmaksymalizować doznania płynące z rozgrywki? Kręci Cię fotorealizm, a niezbędnym minimum, żeby odpalić jakiś tytuł, jest przynajmniej 4K i 60 kl./s? Innymi słowy – należysz do PC Master Race? Jeżeli odpowiedziałeś twierdząco na powyższe pytania, możesz zakończyć czytanie już w tym miejscu, ponieważ dalsza część artykułu Cię nie zainteresuje. Nintendo Switch nie jest dla Ciebie. Ale jeśli zależy Ci również na innych funkcjonalnościach, jakie wynikają z posiadania tej konsoli, zapraszam do lektury. Wzloty i upadki Zacząć należy od tego, że obecnie Switch przeżywa chwile swojej popularności, do czego w ostatnim czasie przyczyniła się między innymi epidemia koronawirusa. Szacuje się, że w okresie od kwietnia do czerwca sprzedaż Nintendo Switch wzrosła o niemal 170%. Od początku swojego istnienia sprzedało się ponad 61 milionów egzemplarzy konsoli, co jest wynikiem lepszym, niż w przypadku Xbox One, który znalazł około 40-45 milionów nabywców (są to wyniki przybliżone, ponieważ od jakiegoś czasu Microsoft woli informować o aktywnych kontach Xbox niż sprzedanych egzemplarzach konsol). Oczywiście największym rynkiem zbytu, jeśli chodzi o Nintendo Switch, jest Japonia, natomiast Polska odgrywa raczej marginalną rolę. Moc sprzętu Biorąc pod uwagę moc obecnie dostępnych na rynku konsol, Switch rzeczywiście plasuje się na szarym końcu. Osiąga zaledwie jeden niecały TFLOPS. Dla porównania Xbox One osiąga moc 1,31 TFLOPSa, PlayStation 4 – 1,843 TFLOPSa. Z ulepszonymi wersjami tych konsol jest jeszcze lepiej – PlayStation 4 Pro to 4,2 TFLOPSa, a Xbox One X to 6 TFLOPSów. Switch jest więc zdecydowanie słabszy od konkurencji. A trzeba wziąć jeszcze pod uwagę, że już niedługo będzie konkurować już nie z 8., ale z 9. generacją konsol. Wynika to z tego, że cykl Nintendo dotyczący wypuszczania na rynek nowego sprzętu do grania jest inny niż w przypadku Sony i Microsoftu. Premiery PlayStation 5 oraz Xbox Series X zbliżają się wielkimi krokami, natomiast Nintendo wyda nową konsolę dopiero za jakieś 3-4 lata. Już teraz na Nintendo Switch nie jest wydawane wiele gier, ponieważ konsola jest zwyczajnie za słaba. Przykładem może być Resident Evil VII, w przypadku którego były próby zrobienia portu na „Pstryczka”, ale efekty nie okazały się na tyle zadowalające, żeby tytuł ujrzał światło dzienne. W przypadku 9. generacji sytuacja będzie przedstawiać się jeszcze gorzej. Ale to wcale nie oznacza, że na Switcha nie ma żadnych dużych gier. Można już pograć w Wiedźmina 3 i kto wie, co jeszcze pojawi się w przyszłości? Może GTA V? Najmocniejszy na świecie handheld W tym miejscu trzeba jednak poruszyć pewną kwestię, która wielu osobom umyka. Mianowicie Nintendo Switch to najmocniejszy handheld i praktycznie nie posiada w tej kwestii żadnej konkurencji. Sony dało już sobie spokój ze swoim PS Vita i nic nie wskazuje na to, żeby jeszcze kiedyś miało wypuścić na rynek konsolę przenośną. Bardzo ważnym atutem Switcha jest to, że jest on konsolą hybrydową. Możemy grać na nim na ławce w parku w swoją ulubioną produkcję, a później wrócić do domu, włożyć do docka i kontynuować zabawę od tego samego miejsca. Joy-cony możemy odczepić od konsoli i włożyć do specjalnego stelaża/gripa, który będzie nam służył jako pad. Możemy też trzymać oddzielnie każdy joy-con w osobnej ręce, dzięki czemu nie będziemy krępować swoich ruchów. A kiedy przyjdzie do nas znajomy i najdzie nas ochota pogrania razem z nim na jednym telewizorze? Żaden problem, ponieważ każdy z joy-conów może nam służyć jako oddzielny pad. The Legend of Zelda: Breath of the Wild Moc tkwi w tytułach na wyłączność Sprzedaż Nintendo Switch prawdopodobnie nie znajdowałaby się na tak wysokim poziomie, gdyby nie tytuły na wyłączność. A tych mamy do dyspozycji cały wachlarz. Ja sam kupiłem tę konsolę ze względu na jedną grę, dopiero później zakochałem się w kolejnych produkcjach. Mówię tutaj o The Legend of Zelda: Breath of the Wild – grze wyjątkowej, w której sama możliwość eksploracji rozległych i pięknie zaprojektowanych terenów sprawiała mi ogromną przyjemność. A przecież Zelda to nie wszystko. Mamy jeszcze Mario Kart 8, dwie części Xenoblades, Luigi`s Mansion 3, Splatoon 2, Hyrule Warriors, Super Smash Bros., Super Mario Odyssey i wiele innych. Odgrzewane kotlety nie takie złe Switch jest również świetną konsolą, jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju remastery. Na ogół mamy dość odgrzewanych kotletów i wolelibyśmy, żeby deweloperzy zajmowali się produkcją nowych tytułów. Jednakże w tym przypadku sprzedawanie jeszcze raz starych gier dobrze się sprawdza, co producenci gier odkryli stosunkowo niedawno. Z jakichś powodów zagranie jeszcze raz w naszą ulubioną grę sprzed kilku lat na konsoli przenośnej sprawia więcej przyjemności niż w przypadku konsoli stacjonarnej lub PC. Nintendo Labo Nie taki diabeł straszny… Odstraszać może co prawda cena, zarówno samego sprzętu, jak i gier. Zaznaczyć trzeba, że od premiery Switcha, która miała miejsce 3 lata temu, Nintendo ani razu nie obniżyło jej ceny. Z kolei ceny nowych gier AAA to wydatek około 250 zł. Ale to przecież nic w porównaniu z tym, że nowości na PS5 i XSX będą kosztować nawet 360 zł. Poza tym ile osób rzeczywiście kupuje dany tytuł zaraz po premierze? Rynek wtórny w przypadku Nintendo Switch ma się świetnie. Używana gra 2-3 miesiące po premierze to już wydatek 160-180 zł. A co najważniejsze – gdy kupisz dany tytuł w wersji pudełkowej, możesz w niego grać nawet 2-3 lata. Po tym czasie sprzedasz go w cenie zakupu. Gry na Nintendo Switch trzymają swój poziom cenowy. Może więc kwestia drogich gier wcale nie jest taka straszna, jak się na pozór wydaje? A jeśli jesteśmy już przy grach, to Switch posiada bardzo pokaźną, stale powiększającą się bibliotekę. Wygląda ona dość imponująco, zwłaszcza jeśli chodzi o tzw. indyki i tutaj dużą zaletą są promocje. Sam eShop nie jest sklepem zbyt intuicyjnym i nowemu użytkownikowi może być trudno się w nim odnaleźć. Jednak często pojawiają się ciekawe promocje i można zdobyć niezależny tytuł nawet za 4 zł. Co więcej, za każdą wydaną złotówkę dostajemy punkty, za które przy kolejnym zakupie przysługuje nam zniżka. Często bywa więc tak, że jakiś niezależny tytuł możemy dostać za darmo lub prawie darmo. Nintendo Switch, chociaż pod względem technicznym jest najsłabszą konsolą, to jednak posiada szereg czujników i gadżetów. Mamy żyroskopy w każdym joy-conie, czujniki na podczerwień, HD Rumble. Jest Ring Fit Adventure, zestawy Labo i nadchodzący Mario Kart Live: Home Circuit. Dla każdego coś miłego. Podsumowanie To prawda, że Nintendo Switch nie jest pozbawiony wad. Dużo się słyszy np. o dryfujących joy-conach, ale tak naprawdę w każdym sprzęcie mogą uwidocznić się jakieś niedoskonałości. Te zazwyczaj pojawiają się w pojedynczych egzemplarzach. Ja w swojej konsoli nie zauważyłem żadnych wad i jestem z niej całkowicie zadowolony. Switch przede wszystkim daje pewną swobodę. Można grać na nim w domu na telewizorze, w parku, w autobusie, w samolocie i gdzie tylko dusza zapragnie. Natomiast tytuły na wyłączność trzymają wysoki poziom, w związku z czym praktycznie można je kupować „w ciemno”. Uważam, że kupno Switcha, to był bardzo dobry zakup. Miłośnik horroru i fantastyki pod wszelkimi postaciami, lubi gry przygodowe i shootery bez względu na platformę – PS4, PC lub Nintedo Switch. Absolwent filozofii na UG interesujący się duchowością Dalekiego Wschodu. W wolnych chwilach gra, biega lub oddaje się lekturze dobrej książki. Pamiętaj, aby przed zakupem zawsze sprawdzać cenę → Najniższe ceny gier znajdziesz na Ceneo. Kupując za pośrednictwem naszego linku wspierasz rozwój naszego portalu, dziękujemy! Dzięki, że doceniłeś nasz wkład i przeczytałeś ten wpis do końca! Jesteś częścią naszej społeczności i to od Ciebie zależą nasze dalsze kroki. Możesz nam pomóc: zostawiając komentarz - wiele się nie napracujesz, a my dowiemy się na czym Ci zależy, polub nasz fanpage na Facebooku, żebyś z łatwością otrzymywał informacje o naszej działalności, daj znać znajomym - razem stworzymy wielką społeczność "Testerów Gier", zasubskrybuj nasz kanał YouTube jeżeli chciałbyś, abyśmy publikowali więcej filmów. Siedząc w świecie technologii nie sposób pominąć gier, interesując się komputerami od dziecka trudno nie zagrać choćby w FIFĘ. Nie będąc graczem, ale widząc wielu graczy mniej lub bardziej zaawansowanych, zachwycających się Nintendo Switch postanowiłem sięgnąć po tę konsolę. Akurat jesienią 2021 roku zadebiutował Nintendo Switch OLED i właśnie ten sprzęt użytkuje od niemal pół roku. Czas na podzielenie się wrażeniami. Czym jest Nintendo Switch OLED? Porównanie Nintendo Switch OLED, Nintendo Switch, Nintendo Switch Lite Nintendo to japońska, kultowa marka wśród graczy, której historia sięga, aż 1889 roku. Firma specjalizuje się w konsolach do gier takich jak SNES, Nintendo 64, Game Boy, Wii, a teraz wreszcie Nintendo Switch. To także wydawca takich serii jak Mario, The Legend of Zelda czy Pokemon. W przeszłości Nintendo oferowało konsole zarówno przenośne, jak i te stacjonarne, a Switch, który na rynku pojawił się w 2017 roku zastąpił zarówno stacjonarne Wii U, jak i przenośną konsolę 3DS. Na konsole Nintendo Switch, jak i jej nowszą wersję Switch OLED składa się urządzenie będące nieco większe od smartfona, ale mniejsze od tabletu, do którego dołączane mogą być joy-cony czyli pady do sterowania, jest też stacja dokująca, którą podłączamy pod telewizor. To sprawia, że sprzęt jest zarówno przenośną konsolą, jak i mobilną. Natomiast Nintendo Switch Lite to okrojona wersja ze zintegrowanymi padami umożliwiająca jedynie rozgrywkę mobilną. Za Nintendo Switch Lite zapłacimy około 800 złotych, wariant klasyczny to koszt około 1350 złotych, a za Nintendo Switch OLED zapłacimy ponad 1700 złotych. Choć przez ograniczoną dostępność cena konsoli jest obecnie, często znacząco wyższa. Switch to konsola do gier będąca konkurentem dla Sony PlayStation i Microsoft Xbox Series X. Biorąc pod uwagę rys historyczny należy do 8. generacji konsol, czyli teoretycznie rywalizuje z PS4 i Xbox One. Biorąc pod uwagę technikalia i cały koncept mówimy o produkcie unikalnym, który rywalizuje o atencję zarówno graczy mobilnych, jak i tych konsolowych, a wreszcie też o osoby takie jak ja, które nigdy jakoś specjalnie nie grały. Przed zakupem Nintendo Switch miałem Amigę 600 we wczesnym dzieciństwie, a w 2016 nabyłem Xbox One S z racji na najtańszy uwcześnie na rynku napęd UHD Blu-ray i możliwość pogrania we wspomnianą grę FIFA. Nintendo Switch nie udaje żadnego innego sprzętu – możliwości poza graniem ograniczone są właściwie do YouTube’a. Na urządzeniu nie ma Netflixa, ani innych serwisów VOD, a szkoda. Wersja OLED od swojego starszego brata różni się większym i lepszym jakościowo ekranem i tyle. Osobiście uważam, że gdyby Switch OLED był normalnie dostępny, to nie ma co się zastanawiać i warto do tej wersji dopłacić standardową różnicę w cenie, ekran robi swoje. Natomiast wersja lite to pozycja dla zagorzałych graczy, którzy mają już w salonie wiele konsol, a Nintendo Switch będzie tylko uzupełnieniem i szukają czegoś budżetowego. Zwłaszcza dla casualowych graczy wersja standardowa niesie korzyści w postaci licznych dodatków i możliwości grania w towarzystwie. Czytaj też: Disney+ i HBO Max – co trzeba wiedzieć o nowych serwisach Zakup Nintendo Switch to dopiero początek – kupowanie gier, co trzeba wiedzieć Konsola Nintendo Switch OLED i pozostałe nie należy do sprzętów drogich. Jest porównywalna do innych konsol i do ceny chociażby smartfona średniej klasy. Jak na sprzęt, który ma zapewnić nam wiele godzi ciekawej rozgrywki to relatywnie nie jest duży wydatek, patrząc też przez pryzmat kart graficznych do komputerów itd. Niestety trzeba wziąć poprawkę, że sama konsola to początek. Znacznie droższe są już gry na Nintendo Switch i nie ma tu abonamentu typu Game Pass jak w Microsofcie. Nowe tytuły to wydatek około 249 PLN, wiele tytułów przez długi okres nie bywa wcale przeceniona, dotyczy to zwłaszcza pozycji kultowych dla marki Nintendo jak Pokemon czy Mario. Plusem jest to, że ceny wersji cyfrowych i fizycznych (na specjalnych kartach/kartridżach) są zbliżone. Dzięki temu fizyczne wersje gry można swobodnie wymieniać czy sprzedawać. Dla sprzedawców dobrą wiadomością jest fakt, że ceny używanych gier również trzymają swój poziom. Dla kupujących to oczywiście zła wiadomość, ponieważ nie jesteśmy w stanie za dużo zaoszczędzić kupując gry na rynku wtórnym. Oprócz standardowych gier wskazany jest zakup pojemnej karty microSD, do konsoli nie brakuje też dodatkowych akcesoriów, w tym część dedykowana konkretnym grom jak Ring Fit Adventure. Trzeba się liczyć z tym, że chcąc bawić się na Nintendo Switch i w ciągu roku skorzystać z kilku tytułów będziemy wydawać spore sumy na gry. Czytaj też: Używany sprzęt Apple – warto kupować starego MacBooka lub iPhone’a Granie na Nintendo Switch – wrażenia niedzielnego gracza Nintendo Switch nie dostarcza grafiki najwyższych lotów, to nie jest sprzęt dla przecudnych widoków jak w przypadku na przykład Forzy na Xbox Series X, czy Flight Simulatora na komputery PC. To konsola, w której nacisk położono na doświadczenia z gry, wygodę grania i radość z grania. Mój zestaw gier w pierwszych miesiącach to: FIFA 22, Pokemon Brilliant Diamond, Ring Fit Adventure, Super Mario Party. Wykupiłem też dostęp do Nintendo Switch Online pozwalającego na grę w stare tytuły na emulatorze dawnych konsol Nintendo jak SNES ale niestety to mnie zupełnie nie porwało. Generalnie biblioteka tytułów na Nintendo Switch jest bogata, w dużej mierze unikalna, ale też różnorodna. FIFA 22 to produkt, którego bardzo brakuje mi na iPhonie w takim wydaniu, które pozwoliłoby na granie właśnie tak jak na Switchu. Generalnie bardzo żałuje, że Nintendo nie ma szerszej kolaboracji z producentami urządzeń mobilnych, bo jednak zamiast dwóch urządzeń wolałbym mieć jedno jakim jest telefon. Zdecydowanie to był powrót do lat dzieciństwa i dziś po pół roku grania na Switch często do tej Fify wracam na 2-3 mecze, choć pierwszy szał opadł. Podoba mi się to, że mogę zagrać mobilnie w łóżku, w samolocie, siedząc na kanapie, a jednocześnie mogę też odpalić Switcha na telewizorze. Na razie nie miałem okazji rywalizować z nikim ani w wersji na dużym ekranie, ani też małym. Konstrukcja i cały koncept switcha jednak na to granie towarzyskie jest mocno nastawiony. Super Mario Party wypróbowaliśmy już rodzinnie, ale zdecydowanie to gra na większą imprezę, towarzystwo albo też muszę poczekać, aż moja córka podrośnie. Pokemon Brilliant Diamond to gra, która znów była dla mnie nostalgicznym come backiem. Tylko, że w latach 2000-ch, emulowałem GameBoya na komputerze, a później Nokiach z Symbianem, a teraz wreszcie cieszyłem się grą na dedykowanym urządzeniu i pochłonęła mnie na kilkadziesiąt godzin w kolejnych tygodniach od premiery. Teraz przymierzam się do zakupu nowej generacji Pokemon Legends Arceus. Mam jednak obawy czy gra mnie nie przygniecie swoim rozbudowaniem. Ring Fit Adventure to specyficzny produkt, jeden z tych, który mocno skłania do zakupu konsoli właśnie osoby casualowe. Dzięki dedykowanemu akcesorium, możemy ćwiczyć w domu w formie gry/zabawy. Jest to naprawdę ciekawe podejście i przyznam się, że co prawda po pierwszym zapale, drobna kontuzja ostudziła emocje u mnie w domu to jednak wracamy do niej z żoną i dobrze się przy tym bawimy i chociaż trochę ćwiczymy. Ale zdecydowanie nie jest to jednak powód, dla którego warto kupić Nintendo Switch – warto znaleźć przynajmniej 3-4 tytuły, które będziecie chcieli ograć w pierwszych miesiącach, aby nabycie konsoli was nie rozczarowało. Tytułów na Nintendo Switch jest naprawdę wiele, a zapowiedzi również są ciekawe. Do Ring Fit Adventure w kwietniu dołączy Nintendo switch Sports, które nawiązuje do jednej z kultowych gier na Wii. Dzięki joy-conom będzie można rywalizować w takie gry jak tenis, siatkówka, piłka nożna czy kręgle. Wśród tych gier wymagających aktywności jest też Just Dance. Generalnie jest w czym przebierać, także jeśli chodzi o tytuły dla dzieci (raczej 4/5+). Osobiście z Switchem największy problem mam, jeśli chodzi o UX, czy to sklepu, czy też całego interfejsu. Jest on po prostu mocno japoński i skoncentrowany na graniu. Taki totalny minimalizm i jednocześnie odcięcie się od współczesnych możliwości. Udostępnianie na przykład zrzutów ekranu to wyczyn, wspomniany brak dodatkowych aplikacji ogranicza użycie urządzenia w podróży. Jednocześnie Switch OLED jest solidnie wykonany, przemyślany i nawet przy wytężonej pracy nie nagrzewa się szczególnie, choć chłodzenie jest słyszalne. Czytaj też: Dying Light 2 – test wydajności kart graficznych Nvidia Nintendo Switch – jeśli będzie to przemyślany zakup to nie będziecie żałować Osobiście po pół roku użytkowania mam „fazy” na konsolę. Raz używam jej każdego dnia przynajmniej przez parę minut, w innym tygodniu może leżeć w szafie cały czas. Barierę u mnie z pewnością stanowi ograniczona baza gier, w które chciałbym zagrać i jednocześnie ostrożność przed nietrafionymi wydatkami na gry. Jednocześnie ze wszystkich obecnie dostępnych konsol na rynku to zdecydowanie Nintendo Switch do mnie przemawia najbardziej i w przypadku mojej rodziny jest fajnym dodatkiem do codzienności. To jest zupełnie inne granie niż na urządzeniach mobilnych, a jednocześnie trzeba być pewnym, że będziemy grać, że znajdziemy tytuły, które nas wciągną, aby wydać pieniądze najpierw na konsole, a później na gry. Rozważcie ten zakup indywidualnie i jeśli macie możliwość spróbujcie też pograć u znajomych, etc. Sklep RTV EURO AGD Artykuły Konsole i gry Xbox 360 czy Nintendo Switch – którą konsolę wybrać? Jaką konsolę kupić? Wybrać Xbox 360 czy Nintendo Switch? Najlepiej będzie zapoznać się z zaletami każdej z nich oraz faktyczną sytuacją związaną z ich „cyklem życiowym”. Czasem lepszym rozwiązaniem okazuje się zakup leciwej już technologii, innym razem warto dokonać zakupu czegoś nowszego. Wiele zależy od indywidualnych potrzeb. Xbox 360 – podstawowe informacje Xbox 360 czy Nintendo Switch? Warto zacząć od tego, że nie każdy zna się na konsolach. Osoby dysponujące szczątkową ilością informacji (bo np. nigdy wcześniej nie interesowały się sprzętem do grania) mogą wpisywać w Google takie hasła, jak Xbox One 360 czy Nintendo Switch 3DS. Oczywiście nie ma konsol o dokładnie takich nazwach i jest to jedynie zlepek ich różnych modeli. Istnieje konsola Xbox 360, później mamy nowszy model o nazwie Xbox One. Z drugiej strony jest Nintendo 3DS oraz zupełnie osobny produkt o nazwie Nintendo Switch. Poniżej spróbujemy skupić się na tym, czym jest Xbox 360. Pierwszy oczywiście był Xbox, zaś Xbox 360 to druga konsola wyprodukowana przez firmę Microsoft. Dlaczego nazwa nie mogła być bardziej intuicyjna? Nie dało się zastosować takiej nazwy, jak na przykład Xbox 2? Odpowiedź na to pytanie ma związek z konkurencją, czyli Sony. Firma ta wkroczyła na rynek ze swoją konsolą znacznie wcześniej, a więc miała przewagę w kwestii cyfr. Brzmi zabawnie? Być może, ale to prawda. PlayStation oraz PlayStation 2 już istniały, czyli następną generacją od Sony musiało być PlayStation 3. Co natomiast z Microsoftem? Ich sprzęt musiałby mieć wtedy nazwę Xbox 2. Podsumowując, ludzie widzący na półkach PlayStation 3 oraz Xbox 2, mogliby ulec wrażeniu, że to pierwsze urządzenie jest nowsze, lepsze czy mocniejsze, bo w końcu ma wyższą cyfrę. Premiera konsoli Xbox 360 odbyła się w roku 2005. Specyfikacja techniczna tego sprzętu jest następująca: procesor IBM PowerPC Xenon, grafika ATI R500 (Xenos), pamięć RAM 512 MB GDDR3. To świetne urządzenie, lecz należy podkreślić, że obecnie to już leciwa platforma do grania. Microsoft wstrzymał produkcję Xboksów 360 w roku 2016. Jeżeli jednak ktoś zdecyduje się na taki zakup, wtedy może zyskać dostęp do sporej biblioteki ciekawych gier. Mimo tego warto pamiętać, iż nowsze Xboksy mają coś takiego jak wsteczna kompatybilność - umożliwiają granie w starsze tytuły. Nintendo Switch – podstawowe informacje Wiele osób w Polsce kojarzy tak zwanego Pegasusa, czyli legendarną konsolę do gier z przeszłości. Prawda jest oczywiście taka, że to tylko próba naśladownictwa oryginalnego sprzętu, jakim jest Nintendo Entertainment System, w skrócie NES. Najnowszy model urządzeń do gier od tej firmy to konsola o nazwie Nintendo Switch. Japoński producent dysponuje przede wszystkim bardzo mocnymi tytułami na wyłączność. Gry takie, jak: Metroid, Super Mario Bros, Pokémon, Zelda, Kirby, Donkey Kong, Fire Emblem ciągną firmę na finansowe wyżyny. Innymi słowy, ludzie z całego świata kupują sprzęt Nintendo, ponieważ uwielbiają ich ekskluzywne tytuły, w które można grać tylko na konsolach tej firmy. Cała strategia sprowadza się do tego, żeby nie próbować produkcji drogich, zaawansowanych urządzeń. Zamiast tego wystarczy zapewnić graczom ich ulubione tytuły. Specyfikacja techniczna wcale nie musi być specjalnie zaawansowana. Nie ma potrzeby stawiania na najlepszą grafikę, efekty wizualne, rozdzielczość o bardzo wysokiej wartości. Nintendo wie, że nawet trochę przestarzały sprzęt nikomu nie przeszkadza. Taki mają plan i jest on konsekwentnie realizowany. Firma jest też znana z bardziej niestandardowego podejścia do rozrywki. Często robią coś, czego nie spotkamy u konkurencji. Przykładowo Switch ma wysuwane Joy-Cony (kontrolery), którymi można grać w gry ruchowe. Co to właściwie znaczy? Jak sprawdzić, czy konsola Nintendo Switch będzie odpowiednia dla nas? Należy zapoznać się z popularnymi grami wymienionymi wyżej, ponieważ to podstawowa zaleta Nintendo Switch. Jeśli się nam spodobają, wtedy oczywiście będziemy bardzo zadowoleni z zakupu tej konsoli. Kolejną sprawą jest mobilność. Nintendo stworzyło urządzenie, które można zabrać do pociągu, autobusu, na przerwę w parku i w wiele innych miejsc. Każdy, kto ceni sobie możliwość grania na zewnątrz, a nie tylko w domowym zaciszu, z pewnością powinien wziąć pod uwagę Nintendo Switch. W bezpośrednim porównaniu z Xboksem 360, Switch to współczesna konsola, która jest aktualnie produkowana. Sprzęt od Microsoftu zaś to starszy model, który został zastąpiony przez nowszą konsolę Xbox One. 40% osób oceniło ten artykuł jako przydatny 40% osób oceniło ten artykuł jako przydatny

nintendo switch czy warto kupić